Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /var/www/clients/client0/web8/web/dane/db.php on line 4
gaffame arts blog

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /var/www/clients/client0/web8/web/db.php on line 4

Santa Dog II - prace wznowić czas!

Santa Dog IIJako że pierwszy śnieg już spadł, a w kościele palą się już trzy świeczki, pomyślałem że czas zabrać się za dokończenie gierki, nad którą prace zacząłem dokładnie rok temu. Na myśli oczywiście mam nieszczęsną, drugą część Santa Doga, który (swoją drogą) za swój niedorozwój dostał stosunkowo niskie noty na zeszłorocznym Christmas Competition 2010 na The Daily Click . No cóż - nie ma co wracać do przeszłości. Teraz liczy się tylko przyszłość i to, jak nasz psi bohater w niej wypadnie...

 

Już teraz mogę powiedzieć, że dynamika gry wzrasta z każdym kolejnym dniem siedzenia nad projektem. Bardzo mnie to cieszy, gdyż oznacza to tylko jedno - że twórczy proces SD II idzie w dobrym kierunku! Niedawno wpadłem na pomysł, żeby zintegrować grę z dedykowaną stroną internetową, na której pojawi się możliwość założenia konta, ulepszania aeroplanu naszego psiaka, czy po prostu pociągu, którego chronić będziemy. Oczywiście jestem otwarty na wszelakie inne pomysły, dlatego szczególnie zachęcam do pozostawienia komentarza pod tym wpisem.

 

Docelowo Santa Dog II ma być ostrą nawalanką przesyconą efektami specjalnymi, jakich jeszcze w moich grach nie widzieliście. A co z tego wyniknie? Przekonacie się sami, ale prawdopodobnie dopiero w styczniu. Z moich wstępnych obliczeń wynika, że w tym roku niestety nie zdążę się wyrobić. Liczyć natomiast możemy na trailer, który ukaże się już niedługo! Myślę, że będzie na co popatrzeć... =3

Liniowe nagrywanie w dobrej jakości bez drogiej karty dźwiękowej? To możliwe!

Ludzie składając sobie nowy komputer zaopatrują się w poszczególne podzespoły. To normalne - procesor, karta graficzna, kości RAM, dysk twardy - wszystko musi być cacy! Zazwyczaj pomija się kwestię zakupu dobrej karty dźwiękowej. Dlaczego? Bo "zintegrowana karta wystarczy...". Ale jak się okazuje - nie zawsze...

Sam niedawno przekonałem się, że zintegrowana karta dźwiękowa potrafi czasem nieźle uprzykrzyć życie. Jedno wiem na pewno - one totalnie nie nadają się do liniowego nagrywania mojego Rolanda. Straciłem masę czasu w panelach sterowania i ustawień, zanim udało mi się nagrać coś w znośnej jakości (chociaż  z rezultatów i tak nie byłem do końca zadowolony)...

Jakiś czas temu wpadłem na pomysł, aby pośrednikiem przekazywanego sygnału stała się Samsungowa, stara mini-wieża, która swoją drogą przez cały czas służy mi jako nagłośnienie do komputera. Jak się okazało, pomysł ten jest bardzo udany!

W porządku! Panie i Panowie - do roboty!

Najpierw zajmiemy się podłączeniem wszystkiego w jeden "ekosystem", który naszym nagraniom nada przyzwoitej jakości. Jak już wspomniałem, keyboardu nie będziemy podłączać bezpośrednio pod kartę dźwiękową. Pośrednikiem będzie mini-wieża którą znaleźć można praktycznie w każdym domu. Jestem pewien, że u Ciebie również taka się znajdzie. :) Problem może stanowić sam łącznik, gdyż do połączenia keyboardu z wieżą, będzie nam potrzeby kabel 2 x duży Jack -> 2 x Cinch (RCA). Wygląda on tak:

2xjack-2xrca

Niestety nie mogłem dostać takiego kabla w żadnym pobliskim sklepie AGD/RTV, dlatego poszperałem trochę na allegro i takowy przewód nabyłem za bagatela ~30 zł . W tym momencie Jacki wciskamy w OUTPUTy klawisza, a  Chiche w AUX IN naszego odtwarzacza.

wieza samsung

Teraz kluczowy moment. Tryb pracy wieży przełączamy na AUX, żeby ładnie przechwytywała nam sygnał z keyboardu, a sam odbiornik łączymy z kartą dźwiękową za pomocą najzwyklejszego kabelka Jack -> Jack

jack - jack

Jedną końcówkę wkładamy w wejście PHONES / DIRECT REC w wieży, natomiast drugą wciskamy w niebieski port (wejście liniowe) na naszej zintegrowanej karcie dźwiękowej.

wieza samsung

To wszystko jeśli chodzi o okablowanie i połączenie sprzętu w całość. Przyszedł czas na ustawienia systemowe. Najpierw  aktywujemy wspomniane wejście liniowe w naszym systemie operacyjnym (w Win 7 wygląda to tak):

Prawym przyciskiem myszy klikamy na Wejście liniowe i wybieramy Włącz. Na tym etapie właściwie zakończyliśmy już wszelkie ważniejsze przygotowania. :)

 

Zaraz, zaraz... Ale co z odsłuchem? W związku z tym, że zapchaliśmy  wejście słuchawkowe wieży, podłączone do niej kolumny zamilkły. Jedynym wyjściem okazuje się podpięcie do keyboardu (dobrych) słuchawek, które posłużą nam za monitory. W tym miejscu chciałbym od siebie polecić Sennheisery HD215 (~280 zł), ale oczywiście nic się nie stanie, jeśli takich nie posiadamy. : p 

No cóż - pozostało nam tylko uruchomić ulubioną aplikację do przechwytywania dźwięku (idealnie nada się do tego  przyjemny i prosty w obsłudze program Audacity, który za darmo można pobrać ze strony producenta (http://audacity.sourceforge.net/), pokombinować z głośnością żeby uniknąć przesterowań, rozpocząć rejestrację,  dosiąść czarno-białą klawiaturkę i po prostu grać! :)

 

Dla tych, którzy z pewnych względów nie mogą sprawdzić na własnej skórze tej metody nagrywania, przygotowałem próbkę audio. Jeśli chodzi o samą nutkę, jest to na szybko zagrany przeze mnie cover "Sweet Child O Mine" - Guns and Roses. Pobrać to możecie stąd : KLIK . Prawda że brzmi to całkiem nieźle?  Żadnych poważniejszych szumów i trzasków - praktycznie czysty dźwięk. :)

 

I co? Da się przyzwoicie nagrać bez profesjonalnej karty dźwiękowej? Oczwyiście że się da!  Pozdrawiam i do zobaczenia niedługo. :)

Zakaz kopiowania i rozpowrzechniania bez zgody autora!

New Design (ang. niu dizajn)

Wiem, wiem - kilkukrotnie już zapewniałem, że layoutu bloga nie zmienię. Jak widać - znów zmieniłem. Bo w końcu na czym mam ćwiczyć webdeveloperskie umiejętności, jak nie na własnych śmieciach? Do wykończenia pozostały jeszcze box pt. najnowsze komentarze oraz udoskonalenie wyświatlania ich. Nowy design może się podobać lub nie. Ocenę pozostawiam wam, dlatego mocno namawiam do oddania swojego głosu w komentarzach. 

Swoją drogą dwudniowe przesiadywanie nad kodem było elementem kreatywnej rezurekcji. Tak nazwałem swoją walkę z lenistwem i demotywacją do praktycznie wszystkiego. Myślę że idzie mi całkiem nieźle - powoli powstaję z piachu i wracam do ulubionych zajęć. Szczerze mówiąc nie polecam takich kryzysów. Chcesz coś robić, ale nie możesz - beznadziejne uczucie. Jak sobie z tym poradzić? Oczywiście można poczekać aż samo przejdzie ale bardziej ambitnym polecam nad sobą popracować. Napiszę na ten temat posta-poradnik nawiązując do swoich doświadczeń z tą "chorobą". Najgorsze jest to, że nie znasz dnia ani godziny, kiedy Cię to kurestwo dopadnie, heh. : p

No dobra, na dziś to tyle. Trzymajcie się! A jeśli macie jakieś interesujące pomysły na modyfikację nowej szaty bloga, piszcie w komentarzach. cheers!

Wspomnień czas...

Niedawno, robiąc porządku na swoim dysku, znalazłem kilka starych, dziwnie ponazywanych folderów. Co się okazało? Ano, odkopałem istne muzeum! Gotowe gierki, masa niedokończonych projektów, multum pixelowej grafiki... A to wszystko datowane na lata 2005-2007. Można powiedzieć, że ze łzami w oczach zacząłem odpalać kolejno każdy pliczek.
 Niestety - nie każdy plik (z powodów technicznych) udało się uruchomić. : ( Tak czy inaczej, wybrałem kilka działających 'perełek' i pokrótce przedstawię je tutaj. Do dzieła!

MagicMan - prosta platformówka. Chodzimy rozwścieczonym magikiem i nawalami czarami (?), ubijając przeciwników. Z tego co pamiętam, była to moja pierwsza, publicznie zaprezentowana gierka. Byłem jeszcze wtedy aktywnym użytkownikiem Click Poralu, gdzie MagicMana nie przyjęto za ciepło. ^^" Tamtejsi użytkownicy stwierdzili, że tło świata gry jest istnym plagiatem. Hmm... To już inspiracji szukać nie wolno? : |


Jeżozwierzak - kolejna platformówka. Tym razem bohaterem został tytułowy jeżozwierzak. Nie mam pojęcia skąd wziąłem pomysł na ten (bynajmniej głupi) tytuł. Grę kończymy przechodząc trzy proste etapy, zbierając przy tym przeróżne słodkości. Jak widać, obmyślanie fabuły nie było moją mocną stroną. To samo jeśli chodzi o złożoność postaci - zcwaniłem się, animując tylko mruganie ślepiami. =p


GoldMiner - i znów platformówka! Wcielamy się w górnika/poszukiwacza skarbów. Przez wszystkie trzy poziomy zbieramy złoto, wspinamy się po linach, wysadzamy za pomocą dynamitu gorące skały i uważamy na przeszkody (takie jak groźne, czarne krople wielkości głowy bohatera, spadające z sufitu). Zachwycać się natomiast możemy 3-klatkową animacją postaci, czy "niesstandardowym" udźwiękowieniem... Słomiany zapał jak w przypadku pozostałych gier nie pozwolił mi na dokończenie jej. Plany były ambitne!  : )


Bobrowy Obiad (co kurwa?) - prawda że genialny tytuł? Rozgrywka jest jeszcze bardziej interesująca, gdyż nasz bohater potrafi posługiwać się zaawansowaną bronią miotaną - orzechami ziemnymii! Właściwie to nie wiem, co ma wspólnego fistaszek z bobrem. W każdym bądź razie, niszczymy nastawione do nas nieprzyjacielsko żuki i dżdżownice. Wydawać by się mogło, że akcja gry toczy się w środku lata. Tymczasem możemy niekiedy poślizgać się na... (zabugowanym) lodowisku. Wyobraźnia 13stolatka nie zna granic. : p Celem naszego bohatera jest (uwaga!) ...poinformowanie swojego brata o stygnącym obiedzie.

 

Motorówki - to jedna z tych gier, która nigdy nie została dokończona. Plik source z grą, zawiera jeden poziom który przedstawia zarys ogólny rozgrywki. Poruszamy się bowiem małą motorówką, a naszym zadaniem jest omijanie przeszkód takich jak wiry, pomosty czy najwzwyklejsze w świecie rekiny. Tak jak w poprzednich projektach - grafika nie zachwyca. Prawdopodobnie miał to być klon Amigowej gierki - "Project 1". Aż dziwne, że to nie platformówka... : D

 Przeglądając "kod" źródłowy poszczególnych gierek, uświadomiłem sobie, jak małe umiejętności w tworzeniu gier/układaniu algorytmów jeszcze wtedy posiadałem. W kwestii grafiki może nie zwiększyły się one jakoś magicznie, ale jeśli chodzi o "kodowanie", idzie mi to już znacznie lepiej.
 Ciesze się, że odkopałem te foldery. Miło czasem powspominać swoje pierwsze objawy kreatywności. : p


 No, to teraz idę spać - adios! 

Co robisz Comasz?

Jak to co? Towarzystwo, czarno-biała klawiatura, szkoła, wydawanie zarobionej w lecie sałaty, czarno-biała klawiatura, trochę nauka, terrarium, insektarium, PHP, czarno-biała klawiatura... Zara, znowu klawisze? Przecież to BYŁO już!
Ano, było! Było i będzie. Ostatnio bardzo dużo czasu poświęcam na wyciskaniu z Rolanda nut, akordów i innych rzeczy o których nie mam pojęcia, bo nie skończyłem żadnej szkoły muzycznej. :)
Tak czy inaczej coś mi się wydaje, że ową harmoniczną pętlę zniszczy pani Matura, która nadchodzi dość niebezpiecznym, spiesznym krokiem. A wniosek chociaż złożony? Złożony! Temat na prezentacje wybrany? Wybrany! Tyle w kwestii, dziękuję.

Bloga piszę głównie dla siebie, żebym po latach miał się z czego pośmiać. Dlatego to co teraz będę pisał, może być dla Ciebie niekoniecznie ciekawe.

gekon lamparciW moim insektarium jeśli coś się nie przyjmuje bądź po prostu nie zdaje egzaminu - zostaje natychmiastowo wyrzucone i sukcesywnie zamieniane na lepsze. Szkoda że w Polskiej polityce nie działa to w ten sposób. :)
Dlatego właśnie przerzuciłem się z hodowli świerszczy na karaczany tureckie. Prostoskrzydłe się nie sprawdziły - masowo zaczęły mi padać, jeden po drugim. Kupowałem po 300 sztuk z czego gadzina zdążyła zjeść jedynie 50.
Mam nadzieję że w przypadku niezniszczalnych karaluchów (gdzieś słyszałem że wytrzymują wybuch bomby atomowej ) będzie znacznie lepiej. Najważniejsze, że lampartowi smakuje. :)

--->

Chce związać przyszłość z programowaniem (webowe aplikacje i takie tam) dlatego też muszę wziąć się w garść i zacząć czerpać niezbędną wiedzę dosłownie zewsząd i ZAWSZąd! Jest ciężko, bo trzeba pogodzić wiele innych rzeczy, ale ogarniem.
Chciałem zostać maszynistą ale już za późno. :c Było iśc do elektryka? =3

W sezonowej pracy nie dostawałem napiwków, niestety. Jednak nie oznacza to, że obeszło się bez bonusów! Często wchodziłem w posiadanie kapsli, które z powodzeniem wymieniałem sobie na napoje znanej marki. Trochę się tego uzbierało dlatego też za moment otworzę sobie jabłuszkowy sok, o! (:

Tymczasem zapraszam na swojego( http://www.formspring.me/tamtomasz ) formspringa, którego znów aktywowałem.
Dobra, wracam do pętli - cześć. : p

Przejdź do strony:[0][1][2][3][4][5][6][7][8]